Informacje

Synteza rzeczywistości. O twórczości Mariusza Wildemana

Mariusz Wildeman jest być może w równej mierze malarzem jaki i kolekcjonerem. Od lat zbiera Commodore 64 i Atari, kultowe boomboxy Sony, piloty do różnego rodzaju sprzętów RTV, okładki płyt i książki sci-fi. W swoich obrazach otwarcie nawiązuje do estetyki pionierskiej ery mediów cyfrowych, pierwszych komputerów osobistych i początków internetu. Buduje symboliczne sceny, tworząc wypowiedzi na temat ludzkiej kondycji we współczesnym, stechnicyzowanym świecie.

W najwcześniejszych pracach odwołuje się do kultury popularnej, w tym teledysków, filmów  takich jak Gwiezdne Wojny, Tron, Powrót do przyszłości, Matrix oraz literatury lat 80. i 90. XX wieku. Pod względem formalnym czerpie z konwencji projektowania graficznego popularnego trzy dekady temu, w szczególności z tych obszarów, które wiążą się z grafiką użytkową, w tym plakatów, magazynów czy reklam projektowanych w dużej mierze bez użycia komputera, ale też do takich fenomenów jak semigraficzne eksperymenty spod znaku ASCII Art.

Jeszcze pod koniec studiów Mariusz Wildeman tworzył rozbudowane pod względem symbolicznym, monumentalne kompozycje z cyklu New Digital Reality (2013) czy 1985 Fossil (2012-2013) – sporych rozmiarów płótna wypełnione postaciami, napisami, symbolami, ujętymi w gridowe, wielobarwne płaszczyzny kojarzące się ze współczesnymi trendami w projektowaniu retro – tym co, jedni nazywają turbogotykiem[1], inni współczesnym folkiem. Jednak w ciągu trzech lat od obrony dyplomu obrazy Mariusza Wildemana przeszły wyraźną przemianę – formaty stały się mniejsze, zniknęły rozbudowane wielopostaciowe sceny i pulsujące feerie barw.

Dziś tworzone przez niego prace to wyczyszczone niemal do granic możliwości, minimalistyczne kompozycje, w których główną rolę odgrywają płaszczyzny czystego koloru i wyraźna, ostro łamana linia, tak bardzo kojarząca się z nurtem abstrakcji znanym pod nazwą hard edge. Jednak co jego twórczość od tego nurtu odróżnia, i co może najbardziej intryguje widza, to nieustanne balansowanie pomiędzy konwencją malarstwa abstrakcyjnego i figuratywnego. W najnowszych cyklach Follow the Line / Podążaj za linią (2014-2015) i Identity / Tożsamość (2015-2016) – właśnie w polu wibrującego koloru, w którym horyzont zdarzeń wyznacza oszczędna, mocna linia, tkwi sprowadzona do formy piktogramu, „spikselowana”, samotna postać. Świat w który wkracza widz został pozbawiony wszystkich zbędnych dla przekazu elementów. To synteza rzeczywistości, zredukowanej do minimum. To ciągłe zawieszenie między narracyjnością malarstwa przedstawiającego – ludzką postać, postać zwierzęcą czy pejzaż – a sterylnym chłodem abstrakcji. Malarstwo Mariusza Wildemana jest precyzyjne, poprzedzone licznymi szkicami i projektami. Wszystkie obrazy powstają powoli, w sposób w którym nie można pójść na skróty. Farba kładziona wielowarstwowo, laserunkowo wabi gładką, połyskliwą powierzchnią i sprawia, że przy odpowiednim świetle w tych obrazach można zobaczyć własne odbicie.

Patrycja Sikora

[1]http://www.hakobo.art.pl/index.php?/art-projects/turbogothic/

mariusz_wildeman_picture

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s